/RELACJA/ Warsztaty w w Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapi nr 8 w Radości

23 października 2015 Z życia projektu
ikona_wpisu_kalejdoskop

Nasyceni wrażeniami z wycieczki do „wioski indiańskiej”, dobrze zintegrowani rozpoczynamy naszą tego i przyszło roczną przygodę z dramą w MOS w Radości. Początek warsztatu to wspominki, podsumowanie tego, co było w zeszłym roku. Dowiadujemy się od p. Agnieszki, że naszą gazetę „Kalejdoskop” czytają ważni ludzie, że jest na stronie Rzecznika Praw Dziecka. Jest duma! Planujemy dodruk.

Radość1

Ustalamy wzajemne oczekiwania – ma być ciekawie i zabawnie, to z naszej strony i o dziwo prowadzący w pełni na to idą. W tym roku (tak jak ustaliliśmy na pierwszych zajęciach ) pracujemy dramą, ma to nam pomóc w przygotowaniu (bliżej nieokreślonej jeszcze przez nas) prezentacji w drugim semestrze tego roku szkolnego. Ustalenia, dyskusje w toku.

Długie popołudnie rozpoczynamy zabawą „Pompeje”.

Czadowa zabawa! Dzielimy się na dwie grupy, jedna wychodzi a druga w tym czasie obmyśla jak swoim ciałem pokazać zatrzymaną w czasie „tajną sytuację”. Zabawa jest przy tym świetna. Są różne sytuacje np. pożar, wypadek samochodowy, wioska indiańska i wiele innych.

Pomysły szalone, zabawa, ruch, śmiech…

Po jakimś czasie takich artystycznych wprawek padamy na worki sako, bo oto przed nami nowe zadanie. Zadanie pt. „Plecak”.

Radość2

Na środku sali leży plecak, którego zawartość mamy dokładnie zbadać. Wyciągamy, więc wszystkie szpargały, książki, ładowarkę, zdjęcie, zegarek, pomiętą kartkę, niewysłaną pocztówkę, piórnik, zapalniczkę…

Radość3

Na podstawie tych przedmiotów wymyślamy kim mogł być właściciel plecaka, co robił, lubił. Pełne wodze fantazji, od pomysłów aż gęsto.

Po jakimś czasie dostajemy od p.Agnieszki informację, że właściciel uciekł z domu. Znów rozkminka – co mogło się przytrafić? Odmienność zdań np. koledzy go gnębili, zawód miłosny, narkomania, rodzice go bili… – snujemy hipotezy.

Dostajemy kolejną informację: chłopak był ofiarą przemocy rówieśniczej, matka zabrała mu komórkę,po tym jak zobaczyła bardzo wulgarne sms-y, które pisał. Nie dopytywała co było ich przyczyną. Ojciec chłopaka wiedział, że ten jest poniżany ale bytnio się nie przejął, kazał „być twardym i wytrzymać”. Wychowawczyni przestała wspierać go w szkole, po tym jak z milego chłopaka stał się opryskliwy, wulgarny i zamknięty w sobie. Nie dochodziła o co chodzi. W klasie koledzy też niby widzieli co się dzieje ale głupio było im bronić takiej „ofiary”.

 

Tu wkracza nasze kolejne zadanie. Stworzenie scenek.

Grupa I – matka zgłaszająca sprawę na policji

Grupa II – ojciec rozmawia z dyrektorem w szkole

Grupa III – brat rozmawia z koegami zaginionego przed szkołą

Przygotowujemy scenariusze i odgrywamy własną wersję zdażeń.

Radość4

 

Radość5

Nie jest łatwo wczuwać się w role, znaleźć odpowiednie słowa i wymawiać je w obliczu dławiącego śmiechu. Jest zabawnie, ale też po odegranych scenkach, gdy rozmawiamy przychodzą refleksje. Zastanawiamy się, w który momencie i która z postaci mogła odwrócić bieg wydarzeń. Pomysły, dyskusja.

Kolejne zadanie to odegranie sytuacji w nowy sposób. Inna reakcja matki na sms-y, inna reakcja ojca oraz inne zachowanie wychowawczyni chłopaka. Chwila zastanowienia i odgrywamy nowe role.

Przy omówieniu tej części padają dwa zdania klucze- jak nazywają je prowadzący. Klaudiusz mówiąc o swojej roli stwierdza „wystarczy żeby ojciec był przy synu”.

To daje siłę, wsparcie – nieprzecenione!

Druga nasza konkluzja po odegraniu: nauczycielka nie musiała robić tajemnicy ze zmiany w zachowaniu chłopaka. Zbieramy całe to doświadczenie w całość i wychodzi, że ujawnienie jakiejś tajemnicy, trudności otwiera kanały pomocy, przerywa krąg milczenia.

Mówić o tym, co trudne i wspierać! – sami do tego doszliśmy. Jest satysfakcja!

Radość6

Projekt „Kalejdoskop” realizowany jest Przez Fundację Mederi w ramach programu „Obywatele dla Demokracji” finansowanego z Funduszy EOG

logotypy2